Podstawy fotografii, aparaty cyfrowe
rekomendacja artykuł - aparaty cyfrowe
www.webbest.eu http://kobietyn.eu
Jeśli znalazłeś tu użyteczne informacje Zachęcam do polubienia na Facebooku
Fotografia dla początkujących - Podstawy Fotografii


Aparaty cyfrowe - Zakup aparatu

W tym dziale znajdziecie Państwo opisane aparaty cyfrowe i ich typy jak np. lustrzanki cyfrowe, czy kompaktowe aparaty cyfrowe. Opisane zostały również matryce, piksele oraz problem martwych pikseli w aparatach cyfrowych, jak również porady jak wybrać aparat cyfrowy i przydatne informacje obejmujące wybór i zakup aparatu.

Pierwszym problemem, jaki napotykamy rozpoczynając przygodę z fotografią, jest wybór aparatu odpowiadającego naszym potrzebom. W obliczu ogromu dostępnego asortymentu aparatów nie jest to zadanie łatwe. Zakładam, że większość osób zdecyduje się na aparat cyfrowy, nie tylko ze względu na modę, ale na możliwości, jakie stwarza fotografia cyfrowa. Faktem jest, że analogowe lustrzanki jak na razie przewyższają jakością zdjęć większość cyfrowych. Z kolei kompakty analogowe tzw. "automaty" niczego pozytywnego nie reprezentowały, ale już dawno odeszły do lamusa. Fotografia cyfrowa jest jednak znacznie tańsza w eksploatacji, wygodniejsza, bardziej funkcjonalna i daje szerokie możliwości obróbki wykonanego zdjęcia. Przy czym nie neguję tu zalet fotografii analogowej.

Matryce i Piksele (pixele)

Kupując aparat cyfrowy wiele nieświadomych osób kieruje się przy wyborze aparatu głównie liczbą megapikseli – nic bardziej mylnego! Fakt ten wykorzystują również producenci, którzy prześcigają się z "wciskaniem" na małe matryce jak największej liczby pikseli. W rzeczywistości są to często chwyty marketingowe. Aparat cyfrowy mający więcej pikseli może w praktyce robić nieco gorsze zdjęcia niż starszy model z mniejszą ilością pikseli. Oczywiście nie jest to reguła, jednak było kilka takich modeli. Ilość pikseli powinna być dopasowana do wielkości matrycy. Faktem jest, że im więcej pikseli tym rozdzielczość zdjęcia jest większa, jakościowo jednak może być ono gorsze. Nadmiar upchanych pikseli na małej matrycy w pewnych sytuacjach może powodować szumy, widoczne w postaci zwiększonej ziarnistości zdjęcia. Większość aparatów kompaktowych wyposażonych jest w matryce CCD 1/2.5". Liczby pikseli w aparatach wciąż rosną, matryce są te same. Producenci wykorzystują różnego rodzaju techniki i softy (oprogramowanie) niwelujące szumy. W niektórych kompaktach występują matryce CCD 1/1.8", 1/1.6", które są większe od 1/2.5". Warto w pierwszej kolejności zwracać uwagę na wielkość matrycy. Bo tak naprawdę po co nam 10Mpix, czy będziemy wywoływać zdjęcia formatu A3? Do 10x15 wystarczą nawet 2, czy 3Mpix – zdjęcie zrobione telefonem komórkowym 2Mpix. Przy czym nie twierdzę, że aparaty z mniejsza ilością pikseli są lepsze. Chcę tylko Państwu zasugerować, iż liczba pikseli nie jest głównym czynnikiem, który należy brać pod uwagę przy wyborze aparatu.
Matryce z 10Mpix i więcej można znaleźć również w lustrzankach, ale one są znacznie większe od matryc w aparatach kompaktowych. Przykładowo matryca APS-C z lustrzanki Canona 350d typu CMOS (lepsza od CCD) ma wymiary 22.2 x 14.8mm. W niektórych drogich lustrzankach, jak np. Canon 5D występują już pełnoklatkowe matryce – odpowiadające rozmiarem klatce filmu małoobrazkowego (standardowy film). Taka matryca ma wymiary 36 x 24mm. Dla porównania matryca 1/2.5" ma wymiary 5.76 x 4.29mm.
Zobacz  rozmiary matryc...
Zwiększenie ilości pikseli jest także możliwe przez tworzenie sztucznych pikseli, jest to tzw. interpolacja – procesor wylicza kolor danego piksela na podstawie pikseli sąsiednich.
Charakterystyczną cechą matryc z większości kompaktów jest stosunek boków 4:3, czyli taki jak w monitorze. Jednak standardowe formaty zdjęć mają stosunek boków 3:2, co powoduje, że musimy przyciąć zdjęcie, aby je wywołać. Możemy to zrobić sami, wtedy kontrolujemy co wycinamy, albo zrobią to za nas u fotografa. Niektóre laboratoria (np. Fotojoker) w ogóle nie przycinają obrazów, tylko wywołują je w pomniejszonej długości i tak zamiast otrzymać zdjęcia 10x15, otrzymujemy 10x13. W niektórych fotolabach można wybrać, czy mają przycinać zdjęcia, czy zmniejszać format. Jednak najlepiej zrobić to samemu.

Martwe piksele

Na matrycach, w które wyposażone są aparaty cyfrowe, mogą występować tzw. martwe piksele. Jednak jeśli nie widzimy ich na odbitkach, czy przy wyświetlaniu zdjęć na monitorze w rozmiarze do oglądania, nie powinniśmy się przejmować tym problem. Jeżeli jednak martwe piksele są dla nas uciążliwe przy normalnym użytkowaniu aparatu, możemy próbować reklamować nasz aparat. Aczkolwiek nie w każdym przypadku pojawienia się martwych pikseli przysługuje nam reklamacja. Więcej na temat martwych pikseli w aparatach cyfrowych można przeczytać w dziale martwe piksele.

Zoom

Zoom jest kolejnym parametrem często branym pod uwagę przez ludzi kupujących aparaty cyfrowe. Większość osób zakłada, że zoom oddaje nam "wielkość przybliżenia". Nie jest tak do końca. Otóż zoom wyraża krotność ogniskowej w obiektywach zmiennoogniskowych, a to właśnie ogniskowa obiektywu jest głównym czynnikiem decydującym o kącie widzenia, z którego wynika "przybliżenie". W praktyce obiektyw stałoogniskowy, który w ogóle nie ma zoomu (x1) może bardziej przybliżać niż obiektyw z zoomem x12. Więcej na temat: Zoom.


Wybór aparatu - rodzaje

Kompakty (kompaktowe aparaty cyfrowe)

Przede wszystkim musimy sobie zadać pytanie: W jakim celu kupujemy aparat?, czy będzie to pstrykanie zdjęć na imprezach itp., czy będziemy głównie korzystać z trybu automatycznego i nie będzie nas szczególnie interesowała jakość zdjęcia? Jeśli aparat sam nie będzie umiał zrobić zdjęcia w danych warunkach, to zrezygnujemy z tego zdjęcia? W takim wypadku polecam najprostsze kompakty tzw. "idiotencamera". Nie twierdzę przy tym, że robią "brzydkie" zdjęcia! Jeżeli jednak czytacie tą stronę to przypuszczam, że chcecie robić estetyczne, nieprzeciętne fotografie. Pozostaje jeszcze problem ceny, w końcu nie każdego stać na "wypasiony" sprzęt. Często znaczenie mają też wymiary aparatu. Wiele osób zakłada, że będzie nosić aparat w kieszeni, co faktycznie jest zaletą małych aparatów. Jednak z reguły te większe są lepsze, głównie ze względu na optykę i funkcjonalność. Skoro już zakładamy, że chcemy zakupić aparat kieszonkowy, najlepiej wybrać coś pośredniego, czyli taki, który zmieści nam się do kieszeni, przy czym ma dość duży obiektyw i w miarę możliwości kompaktu dużą matrycę (nie mam tu na myśli tylko pikseli). Oczywiście przydatne są również tryby tematyczne np. do zdjęć sportowych, a już szczególne półautomatyczne tryby preselekcji czasu i przesłony – warto wziąć to również pod uwagę przy wyborze. Większość kompaktów obecnie posiada możliwość nastawów manualnych, jednak są one głęboko poukrywane w menu, co sprawia, że i tak będziemy robić zdjęcia na trybach automatycznych, bo ustawianie z poziomu menu jest niezbyt wygodne i pochłania dużo czasu.
Poszczególne firmy oferują różne rozwiązania techniczne np. duża zaletą niektórych modeli Canona są obrotowe wyświetlacze LCD, które są naprawdę świetnej jakości, a z kolei wadą na tle innych jest ograniczenie czasowe nagrywania filmów. Sugerowałbym raczej zakup kompaktów firm, które od "wieków" zajmują sie fotografią jak Canon, Nikon, Fuji, itp. Odradzam raczej aparaty firm, które robią wszystko. Wyjątkiem tu jest firma Sony, która naprawdę dobrze radzi sobie na rynku aparatów. Jednak większość osób, które zakupiły kompakty (też do nich się zaliczałem) i zainteresowały się nieco fotografią, w pewnym momencie dostrzega słabości kompaktów w stosunku do lepszych aparatów i staje przed obliczem zakupu nowego sprzętu, więc czasem warto się pięć razy zastanowić, czy nie lepiej kupić duży porządny aparat. Bo wielu zdjęć po prostu kompaktem nie uda nam się zrobić. Dodam jeszcze, że te najmniejsze kompakty prawdopodobnie w niedługim czasie zostaną wyeliminowane przez aparaty wbudowane w telefony komórkowe, które już są na wysokim poziomie. Jednak jeśli ktoś czuje, że nie będzie wnikał w tajniki fotografii i zastanawiał się czemu dane zdjęcie mu nie wyszło, to kompakt jest dobrym rozwiązaniem. Chociaż przestrzegam, że pstrykanie zdjęć wciąga;-)

do góry

Hybrydy

Hybrydy to aparaty stanowiące połączenie między lustrzankami i kompaktami. W rzeczywistości jednak są to zaawansowane kompakty, bo jak sama nazwa wskazuje lustrzanka zawiera lustro przenoszące obraz z obiektywu do wizjera. Jeżeli nie zależy nam na niewielkich rozmiarach aparatu, a nie chcemy przeznaczać znacznej sumy pieniędzy na zakup lustrzanki, to jest to dobre rozwiązanie. Mam tu na myśli aparaty o koszcie rzędu 1000-1500 zł. Jednak jeżeli zamierzamy przeznaczyć od 1500, 2000 zł wzwyż na aparat hybrydowy, to – moim zdaniem – lepszym rozwiązaniem jest tania lustrzanka chociażby z kitowym obiektywem, które wbrew wielu opiniom nie są aż takie złe i raczej wypadają lepiej niż obiektywy ze zwykłych kompaktów. Oczywiście w porównaniu do porządnego obiektywu wypadną kiepsko. Zakładając, że nie będziemy kupować dodatkowych obiektywów, decydując się na hybrydę warto wziąć pod uwagę obiektyw w jaki jest wyposażona i porównać z zestawem taniej lustrzanki z jakimś tanim obiektywem. Aczkolwiek wiele aparatów hybrydowych aktualnie wyposażonych jest w obiektyw z szerokim zakresem ogniskowej (uwzględniając ekwiwalent), co daje nam również duże możliwości operowania zoom'em i czyni obiektyw w miarę uniwersalnym. W przypadku kitowego obiektywu do lustrzanki, te najtańsze "kity" mają zazwyczaj mały zakres regulacji ogniskowej. Oczywiście możemy kupić inny obiektyw. Wybór jest bardzo duży.

Lustrzanki

Lustrzanki to aparaty z wbudowanym lustrem przenoszącym obraz z obiektywu do wizjera. Dlatego też obraz ten jest dokładnym odwzorowaniem rzeczywistości, czego nie widać na LCD. Obecnie uznawane są za najlepszą klasę aparatów, a wbrew pozorom nie są takie drogie. Oczywiście są również takie za 26 tys. zł., czy nawet za 50 tys. Jednak te najtańsze są moim zdaniem całkowicie wystarczające, a nawet powiem "superwypasione". Jedną z pierwszych tanich lustrzanek był Canon 300d został już jednak zastąpiony przez Canona 350d i aktualnie na rynek tanich lustrzanek wszedł 400d. Sądzę, że ta seria będzie kontynuowana, gdyż 300d zrobił olbrzymią furorę. U konkurencji (Nikona) alternatywnymi modelami są 50d i 70d. Nie będę się na ich temat rozpisywał, bo pewnie za 3 miesiące będą nowe modele.
Poza lustrem zaletą (może dla niektórych wadą) tych aparatów są wymienne obiektywy, które można dopasować do indywidualnych potrzeb. Są one jednak dość, a nawet bardzo drogie. Dlatego też producenci zaczęli oferować tańsze obiektywy sprzedawane razem z aparatem w zestawie (aparat bez obiektywu określa się jako "body"). Kupowane w zestawie obiektywy to tak zwane obiektywy kitowe. Są może nieco gorszej jakości niż te drogie, ale wbrew panującym opiniom nie są aż takie słabe, może jedynie dla wymagających osób, które mają porównanie z wysokiej klasy obiektywami. Wielu profesjonalnym fotografom także zdarza się robić zdjęcia obiektywem kitowym. Osoby początkujące, które zakupują swoją pierwszą lustrzankę mogą z powodzeniem ich używać, a z czasem w miarę potrzeb rozbudować zestaw. Popularne "KITY" to najczęściej obiektywy o ogniskowej 18-55mm, 18-45mm itp. (mogą też być inne). Zwykle są wyposażone zarówno w Autofokus (automatyczną regulację ostrości), jak i manualną regulację (MF), która często bardzo się przydaje. Każdy kto już trochę "pstrykał" wie, że AF czasem sobie nie radzi. Jeśli chodzi o ręczne ustawianie ostrości rozwiązania w lustrzankach są znacznie lepsze niż w kompaktach. Po pierwsze wszystko dokładnie widać w wizjerze w przeciwieństwie do LCD. Po drugie regulacja jest na obiektywie i jest bardzo poręczna, a nie jak w kompaktach zakopana głęboko w menu. W kompaktach z reguły rzadko używa się MF, bo jest mało skuteczny i niepraktyczny. Niektóre kompakty nawet nie posiadają tej funkcji. Jeśli ktoś nie czytał od początku powtórzę, że lustrzanki mają również znacznie większe matryce o stosunku boków 2:3, czyli w takim jak zdjęcia - nie trzeba ich przycinać jak w kompaktach i mogą pomieścić więcej pikseli nie powodując szumów. Poziom szumienia w lustrzankach jest znacznie niższy niż w kompaktach nawet przy wysokich wartościach ISO, którymi kompakty często nawet nie dysponują. Dość dziwny może się wydawać fakt, że np. w lustrzankach Nikona ISO rozpoczyna się od 200 (W Canonach od 100), a wiele kompaktów dysponuje nawet ISO50. Należy jednak pamiętać, że pod względem ziarnistości zdjęć, przy tych samych wartościach ISO, lustrzanki znacznie mniej szumią niż kompakty.
Z kolei dla niektórych minusem lustrzanek może być brak aktywnego LCD, który przekazuje obraz na bieżąco. Na dzień dzisiejszy tylko nieliczne lustrzanki posiadają LCD z bieżącym podglądem, który nadaje się do wykorzystania jako alternatywa wizjera jak np. Olympusie 330. Większość wyświetlaczy LCD w lustrzankach pozwala na obejrzenie zdjęcia dopiero po zrobieniu, ale w końcu po to się kupuje lustrzankę, żeby korzystać z wizjera. Taki obrotowy LCD jak w Olympusie 330, czy niektórych kompaktach Canona, może być bardzo przydatny do robienia zdjęć przy samej ziemi. Za słabość lustrzanek, w porównaniu z kompaktami, może być również uznawany fakt, że nie mają możliwości ciągłego rejestrowania obrazu − lustrzanki nie mogą nagrywać filmów, przynajmniej na razie.


©Treści z artykułu Aparaty Cyfrowe są chronione prawem.